Posty

Igrzyska Wolności - święto intelektu, wiedzy i wolności

Obraz
  Fot. Dorota Ceran Za nami już kolejna edycja Igrzysk Wolności, które stały się wielkim świętem demokratycznych środowisk. Do Łodzi w Igrzyskowy weekend zjeżdżają ekonomiści, socjolodzy, politycy, dziennikarze, aktorzy, pisarze, prawnicy, aktywiści działający na przeróżnych polach… po prostu – ludzie, dla których ważna jest demokracja i wszystkie wynikające z niej powinności i prawa. W tym roku tytułem i zarazem tematem przewodnim Igrzysk była „ZIELONA NIEPODLEGŁOŚĆ”. Temat na tyle pojemny, że można było go wpleść w każdą dyskusję, bo przecież jeśli Europa – to najlepiej zielona, jeśli Ukraina – to niepodległa, jeśli waluta to wspierająca także zieloną transformację. Ta edycja była rekordowa pod względem liczby prelegentów i panelistów. Odliczyło się bowiem 400 osób, które gotowe były podzielić się swoją wiedzą i przemyśleniami na rozmaite tematy, wszystkie oscylujące jednak wokół poczucia   sprawiedliwości społecznej i wolności. EC1 w piątkowe popołudnie zaczęła w...

Łódź - miasto otwarte

Obraz
  Fot. UMŁ Piątek. Wczesne popołudnie. Początek weekendu. Idę ulicami Łodzi – Piotrkowską, Tuwima do Sienkiewicza. Na wysokości parku zatrzymuje się autokar, z którego wysypuje się duża grupa młodzieży i zmierza w kierunku EC1. Z Muzeum Przyrodniczego wraca inna grupa. Autokary się wymieniają. Kiedy docieram do placu Dąbrowskiego widzę pod Teatrem Wielkim sześć autokarów z rejestracjami poznańskimi, wrocławskimi, warszawskimi… Nie docieram do Manufaktury, ale wiem z doświadczenia, że tam na parkingu zwanym „dwójką” stoją zawsze dziesiątki autobusów, które przywożą dzieciarnię, seniorów, turystów z całego kraju. Kiedy dojeżdżam do domu, przy cmentarzu żydowskim na ulicy Abrama Cytryna stoją trzy ogromne autokary, które ledwo się mieszczą na tym maleńkim skrawku ziemi, tuż przed bramą wjazdową. Łódź, która przez lata była Brzydkim Kaczątkiem polskich miast, rozkwitła na wzór bajkowego łabędzia i przyciąga rzesze turystów. Kiedyś… nie do pomyślenia. Komu o zdr...

"Święto Światełek" - dopóki świat nie oszalał z kretesem

Obraz
  Już tydzień minął od chwili, gdy w Łodzi odbył się Light Move Festiwal, często zwany przez łodzian „Świętem Światełek”. Ale komentarze nie cichną. Bo po raz pierwszy od 12 lat, czyli od pierwszej edycji wydarzenie wzbudziło prawdziwe kontrowersje. Do tej pory jeśli pojawiały się dyskusje, to dotyczyły estetyki poszczególnych pokazów i miejsc, na których się pojawiały. Jednym podobały się efekty świetlne na placu Wolności, innym lasery na Piotrkowskiej, innym bajkowy świat w Parku   Śledzia. Tym razem poszło jednak o coś zupełnie innego – o kwestie oszczędności, zużycia prądu i zabawy w chwili, gdy Polska zaciska pasa. I pewnie bym się przyłączyła do głosów podnoszących te wątpliwości, gdyby nie kilka rozmów, które przeprowadziłam i gdyby nie kilka faktów i informacji, do których dotarłam. Otóż, trzy wieczory (23, 24 i 25 września) w 45 miejscach w Łodzi rozbłysły feerią świateł. Jednocześnie w tym czasie wyłączone było oświetlenie miejskie. Jest ono znacznie mniej energo...

Apel Towarzystwa Dziennikarskiego w sprawie redaktora Tomasza Lisa

Obraz
  Sprawa Tomasza Lisa   Apel Towarzystwa Dziennikarskiego      Od ponad sześciu tygodni Tomasz Lis zniknął z mediów. Zwolniono go z pracy w „Newsweeku”, zawieszono jego udział w audycjach w radiu TOK FM. Przestał istnieć publicznie.     Nie chcemy orzekać czy zarzuty wysunięte wobec niego były prawdziwe, uważamy jednak, że dopóki czyjaś wina nie jest wykazana każdy powinien być traktowany jako niewinny. Ocen dokonywanych społecznie dotyczy to w takim samym stopniu, jak oceny dokonywanej przez sądy. W przypadku osób sprawujących funkcje zaufania publicznego, takich jak dziennikarz, redaktor, publicysta i komentator, bywa jednak konieczne zawieszenie aktywności publicznej na okres pomiędzy ujawnieniem oskarżeń, a ich potwierdzeniem albo niepotwierdzeniem.     Jednak „stan zawieszenia” powodowany przez publiczne oskarżenia musi mieć charakter przejściowy oraz musi być zakończony oświadczeniem o ich potwierdzeniu lub niepotwierdzeniu. Niedopuszczalne ...

Felieton - "Betonoza"?

Obraz
  Fot. Dorota Ceran Nie znoszę tego słowa. Jest stanowczo nadużywane, sprane i   koniecznie chce uchodzić za wyraz językowej nowoczesności i dowcipu. Wystarczy, że powstanie gdzieś kawałek chodnika szerszy od trawnika, by zaraz podniosły się oburzone głosy krzyczące „Betonoza!” Jako zaprzysiężony mieszczuch nie widzę sensu w krytykowaniu wszystkiego, co utwardza nawierzchnię i  w ogóle nie przeszkadza mi asfaltowa droga czy betonowa estakada. Jeśli już, to przeszkadzają mi   pozimowe dziury w tych nawierzchniach, ale to   temat na zupełnie inne rozważania. Tymczasem cała Łódź wstrzymała oddech, ponieważ oddano do użytku fragment chodnika, który w przyszłości będzie częścią składową Nowego Centrum Łodzi. Kładę bardzo silny nacisk na słowa: „fragment” i   „częścią”.   Kawałeczek i fragmencik, czyli jakaś jedna setna docelowego efektu. Równie dobrze mogło to wszystko pozostać za płotem, nieudostępnione nikomu, czekające na odsłonięcie całości. Fot. ...