Posty

Wyświetlam posty z etykietą Stanisław Piotrowicz

P&P - Kłamstwo

Obraz
Fot. Ewa Ceran                                                                        KŁAMSTWO Jesteśmy zaangażowani albo nie. Coś nas pasjonuje, albo jest całkiem obojętne. Jesteśmy wkurzeni lub wręcz przeciwnie - zadowoleni z otaczającego nas świata. Podejmujemy decyzje, pomagamy, krzywdzimy... Boimy się, umieramy ze śmiechu, dziwaczejemy. Jesteśmy pragmatyczni albo bujamy w obłokach naszych marzeń,  wyobrażeń i wspomnień. Kochamy, nienawidzimy, otaczamy opieką, kłamiemy...  szukamy pomocy, wspieramy. Może powinniśmy to wszystko uporządkować, pogadać z kimś, kto pomoże nam poznać siebie samych, poukładać rozsypane kloc...

Z ostatniej chwili - List do kilku znajomych i całkiem obcych osób

Obraz
                                                  Kochani, piszę do Was w nadziei, że się przez jedną, małą chwilę zatrzymacie na tych słowach i jeśli nie poczujecie się do końca przekonani, to przynajmniej zatli się w Waszych głowach i sercach iskra refleksji. To prawdopodobnie ostatni moment. Piszę do tych, których nie znam osobiście, mijamy się na ulicach, przy sklepowych kasach, w kinowych salach i restauracyjnych ogródkach. Tak, ja też tam bywam, nie spędzam całego czasu ani na ulicznych protestach ani przed klawiaturą mojego laptopa. Całego czasu nie, ale ten, który jest konieczny, by wyrazić publicznie swój pogląd – oczywiście tak. Piszę też do tych, których znam od lat... Mogę zrozumieć tych z Was, których nie spotyk...

FELIETONY - Razi, jak cholera!!!!

Obraz
                                                          Źródło zdjęcia: http://www.pomorska.pl Kiedy odchodziłam w   czerwcu 2016 roku z TVP   napisałam na łamach „Gazety Wyborczej”, że „nie rozczulam się nad sobą”. I nadal tego nie robię. Łatwo nie jest, ale co tam...   Starałam się być powściągliwa   i nie wyrażać zbyt częstych opinii na temat tego, co dzieje się z instytucją, z którą związałam 26 lat swojego życia. Jednak coraz częściej czuję się zobligowana do zajęcia stanowiska w tej sprawie. Pracując przez tyle lat jako redaktor (byłam autorką programów literackich, społecznych, współpracowałam z redakcją katolicką, realizowałam takie projekty autorskie jak „Dzisiaj dzień...” czy „Kwestionariusz” itd., itp.) nigdy w naszym łódzkim ośrodku nie spotkałam się z merytoryczną ingerencją w materia...