Posty

Wyświetlam posty z etykietą Antoni Macierewicz

Felieton - Polityka jest zła? To ją sobie zmień...

Obraz
  Bycie politykiem, to największa z możliwych odpowiedzialności. Bo to od niego zależy, w jakim państwie, ba! w jakim świecie przyjdzie nam żyć. Od niego zależą losy wszystkich – naukowców, lekarzy, ekspedientek, murarzy… dzieci, młodzieży i starców. Chorych i zdrowych. To on zadecyduje o tym, jakimi drogami i czym będziemy jeździli. On nam zorganizuje zasady prawa, kodeks pracy i sposób funkcjonowania oświaty od przedszkola po studia doktoranckie. On wyznaczy kierunki działania służb mundurowych. I z powodu tej gigantycznej odpowiedzialności zawód polityka powinien być zawodem zaufania publicznego. Więc czemu nie jest? Kto zawinił? Co sprawiło, że decyzje o naszym życiu zaczęli podejmować ludzie dotknięci albo skrajnymi deficytami intelektualnymi (patrz: poseł Marek Suski), albo nerwicą natręctw (patrz: wiceminister Janusz Kowalski), albo skrajnym brakiem kindersztuby i poglądami wprost z pańszczyźnianych czworaków (patrz: minister edukacji Przemysław Czarnek)? Rządzą nami ludzi...

Felieton - Tragedia ośmieszona

Obraz
  W środę dowiedzieliśmy się, że powraca lockdown, który będzie trwał do 9 kwietnia. Przez kraj, obok jęku ciężko doświadczonych przedsiębiorców przetoczył się głośny, szyderczy śmiech. Bo przecież wiadomo dokładnie, dlaczego do dziewiątego kwietnia. A nie do jedenastego, na przykład. Bo dziesiąty kwietnia, to dziesiąty kwietnia. Wiadomo. Rocznica. I nie będzie nam żaden wirus dyktował przebiegu uroczystości.   To, że ludzie tracą miejsca pracy a rząd nie może im pomóc, bo już wszystko rozdał w ramach akcji „pińcet”, to pikuś. To że za chwilę służba zdrowia pęknie w szwach i sama umrze na ostrą niewydolność wszelaką, to mniejsza. Ale 10 kwietnia pandemii nie będzie a wirus… cóż: „nie trzeba się już jego bać”, że skorzystam z przedmiejskiej składni Mateusza Morawieckiego.             To, co uderza mnie w tym wszystkim najbardziej, to miara obciachu, jaką ta władza obarczyła pamięć strasznej, narodowej tragedii. Każdy...

Z ostatniej chwli - "Duda i jego tajemnice", najnowsza książka Tomasza Piątka

Obraz
Po raz kolejny Tomasz Piątek przychodzi do nas z potężnym ładunkiem informacji o świecie i ludziach polityki. O świecie, który nas otacza i o politykach, którzy próbują nas osaczać. Ten znakomity powieściopisarz, autor m.in. mojej ukochanej książki „Morderstwo w La Scali”, dziennikarz, publicysta jest przede wszystkim człowiekiem, który potrafi w sposób niezwykle przenikliwy obserwować ruchy pionów na politycznej szachownicy świata i Polski. Każdą obserwację sprawdza w sposób drobiazgowy wkładając w to iście benedyktyńską pracę. Setki, tysiące przejrzanych dokumentów w archiwach i bibliotekach, tysiące otwartych linków i przekierowań, które układają się w logiczną – niestety – całość. Niestety, ponieważ obraz naszego życia politycznego, który wyłania się z tych eksploracji jest porażający. A co gorsze, właściwie – oczywisty. Bo gdzieś podskórnie czuliśmy, że coś jest nie tak. Tomasz Piątek podaje nam na tacy bezdyskusyjne na to dowody. Najpierw zelektryzował...

Wywiady - rozmowa z Tomaszem Piątkiem

Obraz
  Przyjdzie dzień, w którym Kreml będzie już tylko muzeum Dorota Ceran: Kiedy zapaliło się Panu czerwone światełko w sprawie Macierewicza? Co sprawiło, że postanowił Pan przyjrzeć mu się bliżej? Tomasz Piątek: To się stało w 2015 r., po wyborach parlamentarnych. Jak pamiętamy, podczas kampanii wyborczej PiS obiecywał, że Antoni Macierewicz nie będzie ministrem obrony. Było to zrozumiałe. Macierewicz kojarzył się przecież z największymi nieszczęściami politycznymi w historii III RP. W 1992 r. skompromitował ideę lustracji publikując listę domniemanych konfidentów komunistycznych służb specjalnych - na której to liście pomieszał ludzi winnych i niewinnych. W 2007 r. ujawnił agentów polskich służb wojskowych działających w Rosji i krajach sąsiednich (według różnych źródeł, od 5 do 8 z tych agentów zniknęło po ujawnieniu przez Macierewicza – jeśli zginęli, zostali uwięzieni lub przewerbowani, on jest za to co najmniej współodpowiedzialny). W 2010 ...

P&P - Kłamstwo

Obraz
Fot. Ewa Ceran                                                                        KŁAMSTWO Jesteśmy zaangażowani albo nie. Coś nas pasjonuje, albo jest całkiem obojętne. Jesteśmy wkurzeni lub wręcz przeciwnie - zadowoleni z otaczającego nas świata. Podejmujemy decyzje, pomagamy, krzywdzimy... Boimy się, umieramy ze śmiechu, dziwaczejemy. Jesteśmy pragmatyczni albo bujamy w obłokach naszych marzeń,  wyobrażeń i wspomnień. Kochamy, nienawidzimy, otaczamy opieką, kłamiemy...  szukamy pomocy, wspieramy. Może powinniśmy to wszystko uporządkować, pogadać z kimś, kto pomoże nam poznać siebie samych, poukładać rozsypane kloc...

WYWIADY - Rozmowa z Mateuszem Kijowskim

Obraz
Nie bać się i robić swoje       Fot. Grażyna Kondraciuk Matematyka, informatyka, krawiectwo, analiza kursów giełdowych, dyrektorowanie w PZU,  działalność przyparafialna, ruch ojcowski, walka z przeciwnikami szczepienia dzieci – ależ z Ciebie niespokojny duch, Mateuszu… Złośliwy by powiedział – na niczym się nie zna, to wszędzie próbował. A życzliwy powie – człowiek renesansu. Ja po prostu wieloma rzeczami się interesowałem. Nigdy nie było jednak tak, żeby coś mnie przeganiało z miejsca w miejsce. Uważam, że dobrze jest poznać życie z różnych stron. Co w tych wszystkich aktywnościach było najciekawsze? Na pewno zawsze najciekawsza jest praca z ludźmi, chociaż najtrudniejsza. Praca z ludźmi to zarówno dyrektorowanie w PZU jak i ruchy ojcowskie, jak spory z przeciwnikami nauki, jak – oczywiście – działalność społeczna czy, na przykład, chodzenie w spódnicy... ????? A widzisz, tego nie wymieniłaś. Tymczasem było to je...