Posty

Wyświetlam posty z etykietą ks. Piotr Kieniewicz MIC

Artykuł - doktorat honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego dla księdza Adama Bonieckiego

Obraz
Są miejsca, które   kochamy, bo znaczą dla nas więcej niż inne. I są ludzie, którzy mają stałe miejsce w naszych sercach i głowach. I kiedy ci ludzie pojawiają się w owych   miejscach – nastaje święto. Ciepłym uczuciem obdarzamy miasta, wioski, kraje i kontynenty, ulice, mieszkania i ławki w parku. Czasami... instytucje. Brzmi to może trochę niezręcznie, ale przecież kochamy nasze szkoły, czasami miejsca pracy, uczelnie. Ja – Uniwersytet Łódzki traktuję jak własny, swój, kompletnie udomowiony. I fakt, że fizycznie   nie bywam tam już zbyt   często, nie zmienia w tej sprawie zupełnie nic. To miejsce moich Rodziców, moje   i moich Dzieci. Tu trwa pamięć o Ojcu w cudownym, unikatowym Centrum Badań CERANEUM. Tu moi mistrzowie uczyli mnie wyższości myśli humanistycznej nad wszelkimi zjawiskami pozbawionymi tego waloru. I właśnie to miejsce, tak ważne dla mnie, przyjęło 12 kwietnia 2018 roku w poczet swoich najszanowniejszych członków – doktorów hon...

FELIETONY

Obraz
Zakaz dla księdza Adama Bonieckiego. Kolejny! Księdza Adama  Bonieckiego poznałam kiedyś przy okazji mojej pracy w TVP. On tego z pewnością nie pamięta, nie ja bowiem przeprowadzałam z nim wywiad, czuwałam tylko   nad realizacją programu. Ale ja pamiętam, bowiem urzekł mnie wówczas swoją niezwykłą kulturą, uprzejmością, skromnością. Był dowcipny, czarujący... W trakcie rozmowy przed kamerami wykazał się niebywałą erudycją ale także ogromnym dystansem do samego siebie, opowiadał bowiem o swoich początkach na drodze do transcendencji, o swoich wątpliwościach, błędach i marzeniach. Ksiądz Boniecki był przez lata redaktorem naczelnym polskiej edycji „L’Osservatore Romano”, później, po śmierci Jerzego Turowicza, kierował redakcją „Tygodnika Powszechnego”. Każdy jego artykuł, każda książka, która wyszła spod jego pióra, każde wystąpienie publiczne to przeżycie kojące dla wszystkich, którzy potrzebują moralnej busoli. Nie musisz być człowiekiem wierzącym, by słowa ksi...