Artykuł - Joanna Kopcińska i pielucho majtki
Joanna Kopcińska jest łodzianką i lekarzem. Wprawdzie bez
naukowych tytułów, ale jednak. Interesowała się niegdyś losem innych ludzi, co
zaowocowało utworzeniem Akademii Zdrowia Seniora, działalnością w Polskim
Towarzystwie Zdrowia Publicznego i Polskim Towarzystwie Zakażeń Szpitalnych.
Trudno w to dzisiaj uwierzyć, ale do 2013 roku pani poseł
należała do Platformy Obywatelskiej. Nie osiągnęła wówczas spektakularnych
sukcesów a na domiar złego, w ramach prac łódzkiej Rady Miejskiej, w której
szeregach się znajdowała, nie
podporządkowała się partyjnym ustaleniom, głosowała wbrew swojej formacji na
korzyść przeciwników, za co Donald Tusk w trybie natychmiastowym wykluczył ją z
PO. Od tej chwili, paradoksalnie, pani
Kopcińska zaczęła robić prawdziwą karierę. W chwilę po wyrzuceniu z Platformy
głosami PiS oraz... SLD (i jak się z tym dzisiaj czujecie, Panie i Panowie?)
została przewodniczącą Rady Miejskiej, tworząc klub radnych 2020, jawną
przybudówkę PiS.
W 2014 roku została kandydatką PiS na stanowisko Prezydenta
Miasta Łodzi. Jarosław Kaczyński ogłosił tę szczęśliwą dla Joanny Kopcińskiej
wieść w jej prywatnym ogrodzie na łódzkim Złotnie w obecności rodziny, ochrony
Prezesa, rzecznika Mastalerka, mikrofonów i fotoreporterów. Było pięknie...
Źródło zdjęcia: https://www.radiolodz.pl/posts/4624-joanna-kopcinska-kandydatka-pis-na-prezydenta-lodzi
Wszystko na nic. Joanna Kopcińska zdobyła 22,89 procentowe poparcie wobec
druzgocącej przewagi Hanny Zdanowskiej już w pierwszej turze.
Rok 2015 okazał się nieco łaskawszy
i Joanna Kopcińska z listy PiS (najpierw jako bezpartyjna, później już, jak
najbardziej – partyjna) dostała się do ław sejmowych.
Dzisiaj, od 19 grudnia, jest
rzecznikiem prasowym rządu Mateusza Morawieckiego. Właściwie, nie mogę się powstrzymać,
by nazwać to gremium rządem Jarosława Kaczyńskiego reprezentowanym przez Mateusza Morawieckiego.
To chyba jest bliższe prawdy jednak.
Czemu
w ogóle piszę o Joannie Kopcińskiej? Ponieważ zobaczyłam panią doktor, (w końcu
to jej pierwszy zawód) w sytuacji, która dotknęła mnie do żywego. Otóż, w
chwili, gdy podczas protestu osób niepełnosprawnych i ich rodziców, pani
Kopcińska przyszła do Sejmu by wręczyć im podpisany dokument porozumienia „rządu
z rządem”, jej zachowanie było zaprzeczeniem wszystkich wartości, jakie
reprezentować winien medyk. Była oschła, wyniosła, patrzyła z góry na ludzi,
których nie uznała za partnerów do żadnej negocjacji. Oschłość można wybaczyć, nie
każdy musi być „bratem łata’. Ale czy pamiętają Państwo moment, w którym Iwona Hartwich
oddaje, wciska wręcz w ręce Joanny Kopcińskiej dokument, z którym nie chce mieć
nic wspólnego? Pani rzecznik po prostu sztywnieje. Cała jej mowa ciała krzyczy:
NIE DOTYKAJ MNIE!!!!! Wygląda, jakby na moment wpadła w stupor. Wstyd, pani
doktor!
Źródło zdjęcia: http://m.niezalezna.pl/223446-emocje-biora-gore-zobacz-co-zrobili-protestujacy-w-sejmie-rodzice-wideo
A
później jeszcze glossa o wypłaceniu świadczeń między innymi w pielucho majtkach.
Pani rzecznik, czy jest w pani tyle pychy, tyle pogardy dla ludzi, że nie
potrafi im pani przyznać prawa do rozrywki, prawa do tego, by kupili sobie
książkę, poszli do kina, czy, jak mówił Kuba Hartwich – do restauracji? Pielucho
majtki w pani ocenie wyczerpują ich potrzeby życiowe? Nie zauważyła pani ze
swoich wyżyn, że część tych
niepełnosprawnych osób to ludzie absolutnie sprawni intelektualnie, których inteligencja
w niczym nie ustępuje pani sprawności umysłowej, może ją nawet przewyższając?
Nie zauważyła pani tego, doprawdy? Te pielucho majtki tak łatwo przeszły pani
przez gardło?
Myślę,
że w tej sytuacji również pozostanie pani obojętna na apel Adama Wieczorka, przewodniczącego
PO RP w Łodzi, by wesprzeć inicjatywę powołania stacjonarnego hospicjum dla dorosłych w Łodzi. Zwłaszcza, że zebrane na ten cel przez Cezarego Grabarczyka (PO) 20 milionów pani formacja przekazała na ubezpieczenia dla osób duchownych (nawiasem mówiąc - brawo, doprawdy!). Ale cóż, nadzieja
umiera, jak zwykle, ostatnia.
Z serwisem Ceran.Press współpracują
GŁÓWNY SPONSOR KSIĄŻKI
A ja Łódź wolę...
________________________________________________________________________
Wyjątkowo antypatyczna i bezduszna baba!
OdpowiedzUsuńWstyd
OdpowiedzUsuń