Posty

Wyświetlam posty z etykietą Andrzej Rzepliński

Artykuł – Marsz Wolności - By przywrócić Polsce normalność

Obraz
            Żebym ja  zrywała się ze snu w sobotę rano,  gnała do Warszawy po to tylko, żeby przejść jej ulicami kilka kilometrów – to jeszcze nie tak dawno, trzy, cztery lata temu – było niewyobrażalne. A jednak. Bo przecież nie mogę pozwolić na to, by ludzie w Europie myśleli, że wszyscy Polacy oczadzieli, że ci, którzy od dwóch lat nami rządzą mają przyzwolenie całego społeczeństwa, że wszyscy godzimy się na dewastację państwa. Nie! Europo!!! Nie godzimy się, nie chcemy, wypraszamy sobie!!!             Jest w naszym pięknym kraju wielu mądrych, wspaniałych ludzi, obywateli Europy, którzy nie tkwiąc w ponurych odmętach średniowiecznych ideologii potrafią się im  przeciwstawić i krzyknąć NIE! Nie dadzą sobie wyrwać z ręki Konstytucji, zastraszyć, ogłupić.           Piotr Szczęsny, Zwykły, Szary Człow...

WYWIADY - Rozmowa z profesorem Andrzejem Rzeplińskim

Obraz
W młodości i pamięci nadzieja Fot. Jarosław Płuciennik Panie Profesorze, kiedy w 1990 roku ogłosił Pan swoją dysertację habilitacyjną „Między dyspozycyjnością a niezawisłością” pisał Pan o sądownictwie w Polsce Ludowej. Może pora wrócić do tematu? Nikt nie wchodzi dwa razy do tej samej wody. Do tej samej rzeki można wejść, ale do tej samej wody – nie. Należy, oczywiście, odkreślić grubą kreską sądownictwo w Polsce Ludowej do końca 1956 roku, które było używane do walki politycznej. Sędziowie karni z naboru rewolucyjnego końca lat czterdziestych szafowali karami więzienia, a spora grupa z nich miała krew na rękach. Po 1956 roku to było jednak inne sądownictwo. Sądy przestały orzekać prawomocnie karę śmierci w sprawach gospodarczych i politycznych. Jedyna kara śmierci w sprawie gospodarczej, i o tę jedną oczywiście za dużo, zapadła w sprawie Wawrzeckiego [1] . Karą śmierci był tu silnie zainteresowany Władysław Gomułka, i po naciskach taki wyrok sędziów zapadł. Kara ...