Posty

Z ostatniej chwili - Śmieć, a sprawa gminna, czyli ujawnione taśmy PiS

Obraz
  Gmina informuje  o rewitalizacji zabytkowych kamienic. Ludzie na to: A stawki za śmieci   narzucacie sufitowe! Gmina mówi o tym, że sadzone są setki nowych drzew i krzewów. Ludzie na to: A podwyżki opłat za śmieci – 40%! Gmina dziękuje medykom. Ludzie na to: Gmina patronuje podwyżkom za wywóz śmieci! Każdy z tematów podejmowanych w mediach społecznościowych jest przez część mieszkańców komentowany w kontekście podwyżki tzw. opłaty śmieciowej. Był „słoń a sprawa polska”. Jest „śmieć a sprawa gminna”. Radni są zasypywani pytaniami od mieszkańców, dlaczego śmieci są takie drogie. Odpowiedzialnością za wzrost opłat przeciętny mieszkaniec obarcza władzę. Najczęściej tę, która jest najbliżej – czyli samorząd.             Kiedy wygłaszamy opinie, kiedy krytykujemy i podważamy zasadność podejmowanych decyzji, powinniśmy wiedzieć, kto za tymi decyzjami stoi naprawdę. Okazuje się, że problem dziewiętnastu ł...

Z ostatniej chwili - Szczepienia: jak, gdzie, kiedy, kto?

Obraz
  Przebieg procesu szczepienia nie zachwyca. Klarowność rządowych informacji także nie, skoro co tydzień przesuwane są grupy wiekowe. Na tę chwilę pierwszeństwo w Grupie 1 mają osoby 80+. Ale kto zaręczy, że od jutra nie będzie to 100+?   I że ogłoszona procedura się nie zmieni?   W ramach tej procedury mamy dwie formy zgłaszania akcesu do szczepienia:  ZGŁOSZENIE i   REJESTRACJĘ. Czym   różni się zgłoszenie od rejestracji?   Otóż, na stronie: gov.pl/szczepimysie od jutra, czyli od 15 stycznia wypełniamy formularz. Każdy, kto skończył 18 lat. Dotyczy to wyłącznie osób on-line. Podajemy tam nasz adres mailowy i na ten adres otrzymamy informację, że oto już rusza rejestracja naszej grupy. I dopiero wówczas będziemy mogli się tak naprawdę zarejestrować. Czemu ma służyć ta procedura? Czy to przyśpieszy proces sczepienia? Nie wiem, ale może warto wykorzystać każdą drogę wyjścia z pandemii. W Łodzi mamy aż 130 punktów szczepień. Jeśli tylko rzą...

Felieton - Wielka małość Polaków

Obraz
                 Pandemia działa jak mikroskop, przez który możemy sobie bardzo dokładnie obejrzeć społeczne relacje, ludzkie priorytety, zarówno człowieczą mądrość jak i   bezbrzeżną głupotę.             Na początku był kompletny brak wiary, że coś ważnego się dzieje, że coś nam się może stać. Przyznam, że sama w styczniu 2020, kiedy dochodziły do nas coraz bardziej dramatyczne wieści z Chin, byłam sceptyczna. Wydawało mi się, że będzie tak, jak z ptasią grypą czy szalonymi krowami. Ale już w marcu wiedziałam, że nie mam racji. Słuchałam bowiem opinii lekarzy, wirusologów, epidemiologów, pulmonologów.             Ale wielu nie słuchało. Coraz częściej w przestrzeni publicznej spotykaliśmy mnóstwo fałszywych informacji o tym, że pandemia to ściema, że jacyś ONI chcą ludzkość sparaliżować strachem, doprowadzić do paniki. Mało ...
Obraz
 

Wieści z Łodzi - Jan Kowalewski (Kronika Miasta Łodzi)

Obraz
      Każde miasto ma swoich bohaterów, których wszyscy znają, którym stawiamy pomniki, poświęcamy pamiąatkowe tablice, ustanawiamy patronami szkół, muzeów, bibliotek. W Łodzi mamy ich wielu - Julian Tuwim, Artur Rubinstein, Jósef Piłsudski, Izrael Poznański, Karol Scheibler... I dziesiątki, ba! setki innych.      Ale do niedawna nazwisko Kowalewski niewiele nam mówiło. O, przepraszam! Przepraszam Sławomira Kowalewskiego z zespołu "Trubadurzy", postać ciekawą, barwną i na ulicach Łodzi rozpoznawalną. Ale o Janie Kowalewskim naprawdę niewielu słyszało. Może tylko ci, którzy idąc  ulicą Piotrkowską, zatrzymają się na chwilę przy kamienicy pod numerem 132. A zatrzymają się, bo się potkną, bo ktoś ich zawoła po imieniu, bo rozważają wejście do istniejącego tu lokalu z wyszynkiem... Na murze posesji widnieje tablica, że mieszkał tu wybitny kryptolog. Ktoś się na chwilę zatrzyma, zastanowi... A kto inny nie. Mało to informacji z różnych stron nas atakuj...

Z ostatniej chwili - Oświadczenie Towarzystwa Dziennikarskiego w sprawie ataku policji na dziennikarzy

Obraz
Fot: onet.pl Dziennikarzy nie uda się zastraszyć Oświadczenie Towarzystwa Dziennikarskiego   W środę 18 listopada, w trakcie manifestacji w obronie praw kobiet w Warszawie, policja pobiła lub potraktowała gazem pieprzowym m. in. Krzysztofa Sójkę – operatora „Onetu”, Bartka Rumieńczyka – reportera „Onetu”, Jędrzeja Nowickiego – fotoreportera „Gazety Wyborczej”, Macieja Piaseckiego – reportera „Oko Press” i Włodka Ciejkę - niezależnego reportera internetowego. Do gazowania i pałowania dziennikarzy wysłano policjantów w cywilu. Kiedy 12 listopada pobito kilku dziennikarzy relacjonujących Marsz Narodowców uznaliśmy, że był to wypadek przy starciu funkcjonariuszy ze zdziczałymi narodowcami. Apelowaliśmy więc tylko do policji o respektowanie prawa do pracy ludzi mediów. Jednak coraz więcej faktów wskazuje na to, że pomyliliśmy się. Policja atakuje dziennikarzy, żeby pozbyć się niewygodnych świadków. Tak w każdym razie wyglądały ataki policjantów w cywilu na dziennikarzy 18 l...

"Czarnek! Idź do diabła" w Łodzi - relacja

Obraz
  Fot. ceran.press/Dorota Ceran Czy wiecie, że   w dwudziestoleciu międzywojennym Łódź była prawdziwą potęgą w dziedzinie myśli pedagogicznej, eksperymentu edukacyjnego, rozwoju oświaty? Tak, ta robotnicza, zadymiona, rozwarstwiona społecznie Łódź. Bardzo szybko następował roczny przyrost uczących się dzieci i młodzieży. Wedle ówczesnego Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego   Łódź „rozwinęła najintensywniejszy w kraju plan budowy szkół”. W 1920  roku miasto wystąpiło z bardzo śmiałym i w dużym stopniu skutecznym żądaniem, by liczba nauczycieli odpowiadała liczbie klasowych oddziałów. Oczywiście, w wielokulturowym mieście osobno funkcjonowały szkoły dla młodzieży polskiej, niemieckiej, żydowskiej. Dzieliły się także na szkoły męskie i żeńskie. I mimo że w mieście aż do 1945   nie funkcjonowała żadna uczelnia wyższa, szkoły średnie były na niezłym poziomie, a szkolnictwo powszechne realizowano tu w sposób pion...