Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2022

Igrzyska Wolności - święto intelektu, wiedzy i wolności

Obraz
  Fot. Dorota Ceran Za nami już kolejna edycja Igrzysk Wolności, które stały się wielkim świętem demokratycznych środowisk. Do Łodzi w Igrzyskowy weekend zjeżdżają ekonomiści, socjolodzy, politycy, dziennikarze, aktorzy, pisarze, prawnicy, aktywiści działający na przeróżnych polach… po prostu – ludzie, dla których ważna jest demokracja i wszystkie wynikające z niej powinności i prawa. W tym roku tytułem i zarazem tematem przewodnim Igrzysk była „ZIELONA NIEPODLEGŁOŚĆ”. Temat na tyle pojemny, że można było go wpleść w każdą dyskusję, bo przecież jeśli Europa – to najlepiej zielona, jeśli Ukraina – to niepodległa, jeśli waluta to wspierająca także zieloną transformację. Ta edycja była rekordowa pod względem liczby prelegentów i panelistów. Odliczyło się bowiem 400 osób, które gotowe były podzielić się swoją wiedzą i przemyśleniami na rozmaite tematy, wszystkie oscylujące jednak wokół poczucia   sprawiedliwości społecznej i wolności. EC1 w piątkowe popołudnie zaczęła w...

Łódź - miasto otwarte

Obraz
  Fot. UMŁ Piątek. Wczesne popołudnie. Początek weekendu. Idę ulicami Łodzi – Piotrkowską, Tuwima do Sienkiewicza. Na wysokości parku zatrzymuje się autokar, z którego wysypuje się duża grupa młodzieży i zmierza w kierunku EC1. Z Muzeum Przyrodniczego wraca inna grupa. Autokary się wymieniają. Kiedy docieram do placu Dąbrowskiego widzę pod Teatrem Wielkim sześć autokarów z rejestracjami poznańskimi, wrocławskimi, warszawskimi… Nie docieram do Manufaktury, ale wiem z doświadczenia, że tam na parkingu zwanym „dwójką” stoją zawsze dziesiątki autobusów, które przywożą dzieciarnię, seniorów, turystów z całego kraju. Kiedy dojeżdżam do domu, przy cmentarzu żydowskim na ulicy Abrama Cytryna stoją trzy ogromne autokary, które ledwo się mieszczą na tym maleńkim skrawku ziemi, tuż przed bramą wjazdową. Łódź, która przez lata była Brzydkim Kaczątkiem polskich miast, rozkwitła na wzór bajkowego łabędzia i przyciąga rzesze turystów. Kiedyś… nie do pomyślenia. Komu o zdr...

"Święto Światełek" - dopóki świat nie oszalał z kretesem

Obraz
  Już tydzień minął od chwili, gdy w Łodzi odbył się Light Move Festiwal, często zwany przez łodzian „Świętem Światełek”. Ale komentarze nie cichną. Bo po raz pierwszy od 12 lat, czyli od pierwszej edycji wydarzenie wzbudziło prawdziwe kontrowersje. Do tej pory jeśli pojawiały się dyskusje, to dotyczyły estetyki poszczególnych pokazów i miejsc, na których się pojawiały. Jednym podobały się efekty świetlne na placu Wolności, innym lasery na Piotrkowskiej, innym bajkowy świat w Parku   Śledzia. Tym razem poszło jednak o coś zupełnie innego – o kwestie oszczędności, zużycia prądu i zabawy w chwili, gdy Polska zaciska pasa. I pewnie bym się przyłączyła do głosów podnoszących te wątpliwości, gdyby nie kilka rozmów, które przeprowadziłam i gdyby nie kilka faktów i informacji, do których dotarłam. Otóż, trzy wieczory (23, 24 i 25 września) w 45 miejscach w Łodzi rozbłysły feerią świateł. Jednocześnie w tym czasie wyłączone było oświetlenie miejskie. Jest ono znacznie mniej energo...