Posłowie z Łodzi - Piąty dzień pierwszego posiedzenia (m.in. wybór Rzecznika Praw Dziecka i dyskusja o komisjach śledczych)
1.
Posiedzenie Sejmu
RP, dzień piąty – 28 listopada 2023
Posiedzenie było długie, bo trwało aż do
północy, o czym zaraz na wstępie uprzedził marszałek Szymon Hołownia. Tego dnia
podejmowane były niezwykle istotne kwestie.
– od powołania Rzecznika Praw Dziecka po dyskusje w ramach pierwszego
czytania na temat konieczności powołania trzech ważnych Komisji Śledczych.
Łódzcy posłowie zaznaczyli dość mocno
swoją obecność zabierając głos i uczestnicząc w głosowaniach.
Jako pierwszy spośród łodzian głos
zabrał Waldemar Buda. Było to wystąpienie jedynie w sprawie formalnej, podważające
sensowność zapowiedzianych prac:
Waldemar Buda
Panie
Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Nie wystarczy
przesłać projektów do komisji, bo najpierw przez 2 tygodnie były przetrzymywane
w zamrażarce, a teraz są przesyłane do komisji bez żadnego terminu zakończenia
prac. Szanowni państwo, wnoszę o to, żeby zwołać Prezydium i zobowiązać do
tego, żeby trzecie czytanie tych projektów ustaw, o których mówił pan premier,
odbyło się na tym posiedzeniu. Szanowni Państwo! Czekamy na trzy najważniejsze
sprawy, nad którymi powinno się szybko procedować, a co dzisiaj mamy w porządku
obrad? Trzy komisje śledcze. Zajmijcie się sprawami, które dotyczą Polaków. Proszę
państwa, w 2019 r. wśród pierwszych decyzji, jakie podjął rząd premiera
Mateusza Morawieckiego, była trzynasta emerytura, a wy się zajmujecie komisjami
śledczymi. Dziesięć sobie ich powołajcie, ale to nic nie zmieni. Pracujcie dla
Polaków.
Relacja
filmowa:
2. Powołanie Rzecznika Praw Dziecka
Głosowanie
|
za |
przeciw |
wstrzymał się |
Paweł Bliźniuk |
x |
|
|
Waldemar Buda |
|
x |
|
Dariusz Joński |
x |
|
|
Marcin Józefaciuk |
x |
|
|
Małgorzata Niemczyk |
x |
|
|
Zbigniew Rau |
|
|
x |
Ewa Szymanowska |
x |
|
|
Tomasz Trela |
x |
|
|
Aleksandra Wiśniewska |
x |
|
|
Agnieszka Wojciechowska van Heukelom |
|
x |
|
Sejm
powołał Monikę Horna-Cieślak na Rzecznika Praw Dziecka.
3. Powołanie członka Państwowej Komisji do spraw przeciwdziałania
wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15
Głosowanie
|
za |
przeciw |
wstrzymał się |
Paweł Bliźniuk |
x |
|
|
Waldemar Buda |
|
x |
|
Dariusz Joński |
x |
|
|
Marcin Józefaciuk |
x |
|
|
Małgorzata Niemczyk |
x |
|
|
Zbigniew Rau |
x |
|
|
Ewa Szymanowska |
x |
|
|
Tomasz Trela |
x |
|
|
Aleksandra Wiśniewska |
x |
|
|
Agnieszka Wojciechowska van Heukelom |
|
x |
|
Sejm
powołał Karolinę Marię Bućko na członka Państwowej Komisji do spraw
przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej 15 lat.
4. Pierwsze
czytanie poselskiego projektu uchwały
w sprawie powołania Komisji Śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz
celowości działań podjętych w celu przygotowania i przeprowadzenia wyborów
Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w 2020 roku w formie głosowania
korespondencyjnego
Małgorzata
Niemczyk
Panie
Marszałku! Wysoka Izbo! Powoływane dzisiaj komisje śledcze mają doprowadzić do
wyjaśnienia patologicznych mechanizmów w PiS-owskich kręgach. Posłuchajcie
kilku faktów, a nie bajania Czarnka i podobnych. Premier Mateusz Morawiecki
16 kwietnia 2020 r. wydał decyzję powierzającą organizację głosowania
korespondencyjnego Poczcie Polskiej. I to było pierwsze złamanie prawa, bo
organizacją wyborów w Polsce zajmuje się Państwowa Komisja Wyborcza. Druga
decyzja premiera dotyczyła… Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych miała
wydrukować karty wyborcze. I to było drugie złamanie prawa. W maju 2020 r.
rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar zaskarżył decyzję premiera i we
wrześniu 2020 r. wojewódzki sąd administracyjny stwierdził nieważność decyzji
premiera. Uznał, że decyzja premiera była wydana z rażącym naruszeniem prawa,
naruszyła wiele aktów prawnych: Konstytucję, Kodeks wyborczy, ustawę COVID-ową.
Poczta Polska nie miała kompetencji, by ją wykonać. W uzasadnieniu czytamy, że
szef rządu nie ma żadnych uprawnień ani kompetencji dotyczących organizacji czy
przygotowania lub powierzania komukolwiek, zlecania jakichkolwiek wyborów
powszechnych, bo takie uprawnienia ma tylko i wyłącznie Państwowa Komisja
Wyborcza. Nadmienię jeszcze, że wójt gminy Wapno, który przekazał Poczcie
Polskiej dane wyborców, został prawomocnie skazany. Mam kilka pytań. Pierwsze,
do pana premiera Mateusza Morawieckiego: Czemu wydał tę decyzję? Bo jak
ustaliła Najwyższa Izba Kontroli, wydał pan tę decyzję, mimo że dysponował pan
negatywnymi opiniami prawnymi
z Departamentu Prawnego KPRM oraz z Prokuratorii Generalnej. Te negatywne
opinie ostrzegały o braku podstaw prawnych…
Panie
marszałku, potrzebuję jeszcze kilku sekund. Te negatywne opinie ostrzegały
o braku podstaw prawnych i o konsekwencjach, w tym o Trybunale Stanu. Pytam
pana Sasina, pana Dworczyka i pana Kamińskiego: Dlaczego nie skorzystaliście z
prawa
i nie zaskarżyliście decyzji premiera? Panie ministrze Sasin, czemu pan wykonał
te decyzje niezgodne z prawem? Parafrazując pana Gowina, pospieszę z
odpowiedzią: wykonywałem, ale się nie cieszyłem. Szanowni Państwo! Wysoka Izbo!
Nie pozwolimy, by grabież publicznych pieniędzy, łamanie prawa i śmianie się
Polakom
w nos uszło wam na sucho. Zmarnowaliście tutaj wiele milionów, ale wiele
miliardów zmarnowaliście również w innych momentach, rozdając hojną ręką albo
je wydając.
W ramach powoływanych komisji rozliczymy wam każdą złotówkę. Nie będziemy robić
tego w imię zemsty, jak próbujecie to wmówić Polakom. Zrobimy to w imię prawa i
sprawiedliwości, w imię szacunku do publicznych pieniędzy, które nie są waszą
własnością, partii PiS. Są własnością Polaków i pochodzą z ich ciężkiej pracy. A
tak na koniec mam na marginesie ostatnie pytanie: Na ile skręciliście wybory
prezydenckie
i o ile głosów Rafał Trzaskowski pokonał Dudę?
Relacja
filmowa:
5. Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały
w sprawie powołania Komisji Śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz
celowości czynności operacyjno- -rozpoznawczych podejmowanych
m.in. z wykorzystaniem oprogramowania Pegasus przez członków Rady Ministrów,
służby specjalne, Policję, organy kontroli skarbowej oraz celno-skarbowej
w okresie od dnia 16 listopada 2015 r. do dnia 20 listopada 2023 r.
Tomasz Trela
Pani Marszałek! Wysoka
Izbo! Chciałoby się zwrócić do tej prawej części z kilkoma zdaniami odnośnie do
tych 8 lat dlatego, że przez 8 lat tyle nabroiliście, że te pierwsze trzy
komisje to takie preludium oceny i weryfikacji waszych dokonań jako rządu Prawa
i Sprawiedliwości. Ale skoro pan były minister Wójcik został wysłany tutaj na
zesłanie po prawej stronie sceny politycznej, to do pana trzeba skierować kilka
rzeczy. Bo wy przez te 8 lat wyspecjalizowaliście się w tym, żeby oszukiwać,
drenować kieszenie obywateli, żeby podstępem wyciągać pieniądze z budżetu
państwa, powoływaliście agendy, agencje, żeby te pieniądze wydobywać.
Powoływaliście prezesów, wiceprezesów, członków zarządów różnego rodzaju spółek
i fundacji tylko po to, żeby działać na rzecz aparatu władzy. Ale czymś
naprawdę ohydnym
i obrzydliwym jest to, że wy przez te 8 lat dopuściliście się tego, żeby
wydobywać informacje od obywateli, w tym polityków ówczesnej opozycji, i żeby
te informacje służyły wam do tego, żeby wygrywać polityczne batalie, czyli
wybory, co jest świętem demokracji. Prawo do udziału w wyborach ma każdy i ta
rywalizacja powinna być stosunkowo równa. Już abstrahując od tego, że
ładowaliście sobie kieszenie publicznymi pieniędzmi i na tę kampanię wyborczą
mieliście dziesięć, piętnaście, dwa razy, dwadzieścia razy więcej niż pozostałe
ugrupowania polityczne, to jeszcze pozyskiwaliście wiedzę, co robi wasza
konkurencja polityczna. Ta wiedza najprawdopodobniej była wykorzystywana,
przekazywana paskowym z telewizji rządowej; ta wiedza była najprawdopodobniej
wykorzystywana, przekazywana para dziennikarzom czy pseudodziennikarzom w
telewizji rządowej. Oni nas tam odpytywali, czy próbowali nas odpytywać, bo
mieli dostęp do tego, z kim rozmawiamy, o czym rozmawiamy, co planujemy
i co chcemy zrealizować. Wy stworzyliście cały system w oparciu o pieniądze
publiczne, żeby dostać jak najwięcej informacji. I ta komisja śledcza, m.in. ta
komisja śledcza, to jest nasza realizacja obietnicy wyborczej nie tylko z
kampanii wyborczej, tylko z co najmniej 4 lat funkcjonowania rządu Prawa i
Sprawiedliwości. Bo nie było dnia, nie było godziny, nie było tygodnia, żeby
nie przychodzili do nas obywatele, którzy prosili, wspierali, pomagali, mówili
o realizacji programu wyborczego, o odsunięciu PiS-u od władzy i mówili: żadnej
grubej kreski, muszą być rozliczenia, musimy poznać prawdę, musimy zobaczyć,
jak tłumaczą się przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. I ta komisja śledcza
jest właśnie po to, żeby przyszli na tę komisję śledczą pan poseł Jarosław
Kaczyński, pan poseł Mateusz Morawiecki, pan poseł Jacek Sasin, pan poseł
Zbigniew Ziobro i wytłumaczyli się – nie przed tymi, którzy będą pracować w
komisji śledczej, tylko przed obywatelami – po co, dlaczego, na czyje potrzeby
stworzyliście system do podsłuchiwania ludzi, do tego, żeby wydobywać od nich
informacje. Przecież działała w Senacie komisja, działała w europarlamencie
komisja. Tylko wy nie mówicie o tym, że na żadną z tych komisji nie poszliście,
mimo że dostaliście zaproszenie, mimo że dostaliście wezwanie. Wy tę komisję,
brutalnie rzecz ujmując, olaliście. Ale tej komisji, która powstanie lada
moment dzięki głosom blisko 12 mln wyborców, nie będziecie mogli zlekceważyć.
Tu nie będzie żadnego wytrychu. Tu Jarosław Kaczyński nie zachoruje na każde
wezwanie tej komisji śledczej. Tu Zbigniew Ziobro nie powie, że się źle czuje,
nie przyjdzie i nie będzie składał wyjaśnień i zeznań. Tu wydobędziemy od
każdego z polityków Prawa i Sprawiedliwości prawdę. Dlatego, że tej prawdy
oczekują obywatele. To nie jest żadne nasze widzimisię. Gdyby nie wasze 8 lat,
gdyby nie wasze 8 lat oszustw, manipulacji, inwigilacji, to dzisiaj nie
dyskutowalibyśmy o komisjach śledczych. I proszę się nie bać
o realizację postulatów programowych, bo jak będzie prawdziwy rząd, nie
14-dniowy, nie chwilowy, tylko prawdziwy rząd, to on będzie realizował
postulaty zgodnie z umową koalicyjną, a sejmowe komisje śledcze będą
sprawdzały, weryfikowały i obnażały wasz styl zarządzania i wasz styl
sprawowania władzy. Tego naprawdę chcą obywatele. I nie będzie żadnej taryfy
ulgowej. Wszystko zostanie dokładnie sprawdzone – od 2015 r. do 2023 r.
Wszystko dokładnie zostanie sprawdzone – kto komu polecił zakup tego programu,
kto komu polecił przekazanie z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln na rzecz
Centralnego Biura Antykorupcyjnego, kto komu polecił podpisanie się pod
umowami, kto komu polecił, żeby ówczesny senator, szef sztabu, a później
senator, dzisiaj poseł pan Brejza był podsłuchiwany, kto czytał te wiadomości,
kto czytał te SMS-y, kto przeglądał te zdjęcia, kto przeglądał te albumy w
telefonach komórkowych tego czy innego polityka, tego czy innego obywatela. To
wszystko zostanie sprawdzone, bo do tego zobowiązaliśmy się wobec wyborców.
Dzisiaj
w imieniu klubu parlamentarnego Lewicy chcę zadeklarować, że tak samo jak za
powołaniem komisji w sprawie Pegasusa, w sprawie wyborów kopertowych, w sprawie
afery wizowej, jeżeli będzie potrzeba, jeśli będzie konieczność, żeby powołać
kolejne komisje śledcze, to Lewica będzie głosować za, będzie czynnie
uczestniczyła w pracach komisji, bo obywatelom należy się szacunek, prawda i my
tę prawdę obywatelom damy. A wy będziecie się tłumaczyć
z każdego dnia tych 8 lat ponurych rządów Prawa i Sprawiedliwości. Dziękuję.
Relacja filmowa;
Dariusz Joński
Bardzo dziękuję. Pani
Marszałek! Wysoka Izbo! Przed momentem pan poseł Kukiz w swoim wykładzie o
moralności podawał w wątpliwość, czy będziemy rozliczać, czy nie. Chciałem
z tego miejsca powiedzieć, że rozliczymy również tę fundację pana Kukiza, która
dostała prawie 4 mln zł od premiera Morawieckiego. Ale robimy to dlatego, że
przychodzi czas rozliczeń, budowy uczciwego państwa. Chcę powiedzieć, że
komisje śledcze działają oczywiście wtedy, kiedy nie działają instytucje
państwa, ale w tym przypadku mamy sytuację, kiedy szefowie tych instytucji w
państwie popełniali przestępstwo i dlatego w sprawie Pegasusa i podsłuchów musi
być komisja śledcza. Ten system zakupiono za 35 mln zł. Każdy numer
i każdy podsłuch osoby to kolejne 100 tys. zł. Mógłbym zadać pytanie, ile razy
był podsłuchiwany handlarz bronią, który co chwilę, co tydzień dostawał ze
Skarbu Państwa, ze spółek Skarbu Państwa pieniądze i z niczego się nie
rozliczał? Przez 2 lata nie był w ogóle poszukiwany listem gończym, chodził i
robił kolejne interesy. Jak często i kiedy byli podsłuchiwani minister
Szumowski i słynny instruktor narciarstwa, który sprzedawał lipne maseczki? Jak
często i kiedy byli podsłuchiwani Bielan i minister Puda, kiedy ustawiali
stanowiska w NCBR? A w samym NCBR, jak słyszeliśmy, była lista projektów do
zaakceptowania, które nigdy nie powinny dostać dofinansowania. Otóż, w tych
sprawach podsłuchów było zero, dokładnie zero. Dlaczego? Dlatego, że
podsłuchiwano tych, którzy patrzyli władzy na ręce, i na tym polega ten
szwindel – że nie podsłuchiwano tych, którzy łamali prawo, gangsterów,
oszustów, złodziei, tylko tych uczciwych, którzy patrzyli władzy na ręce.
Dlatego ta komisja musi powstać. Chcę powiedzieć na koniec jedną rzecz: Panie
Kaczyński, panie Kamiński, panie Wąsik, już nikt nigdy was nie ułaskawi. Do
zobaczenia na posiedzeniu komisji. Dziękuję.
Relacja filmowa:
6.
Pierwsze
czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie powołania Komisji Śledczej do
zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości działań, a także występowania
nadużyć, zaniedbań i zaniechań w zakresie legalizacji pobytu cudzoziemców na
terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w okresie od dnia 1 stycznia 2019 r. do
dnia 20 listopada 2023 r.
Dariusz Joński
Dziękuję. Pani Marszałek!
Wysoka Izbo! Ja już mam dość tej błazenady polskiej dyplomacji
w wykonaniu PiS-u przez ostatnie 8 lat, tych cyrkowych wystąpień, tego
mówienia, że wszyscy są winni, tylko nie oni. Przejdę od razu do faktów. Chcemy
powołać komisję śledczą w sprawie afery wizowej, bo czas najwyższy odbudować
zaufanie do Polski i odbudować wiarygodność. Cytat: przed naszą ambasadą stały
stoiska, gdzie można było kupić już podstemplowane dokumenty. Wystarczyło
wpisać nazwisko. Wystarczyło wpisać nazwisko – tak politycy PiS sprzedawali
nasze bezpieczeństwo na straganach za łapówki, niezależnie od tego, kto je brał
i z kim się dzielił, ale za łapówki. I tu nie chodzi o niekompetencję
sympatycznych niedorajdów, tylko tu chodzi o coś więcej. W tej sprawie chodzi o
przemyślane, cyniczne… o całą akcję handlu naszym polskim bezpieczeństwem i
naszych najbliższych sojuszników. I tylko od nas, od niezależnego wymiaru
sprawiedliwości i od powagi tej Izby – bądź braku, jak się słucha ministra –
zależy, czy odzyskamy wiarygodność, wizerunek Polski, czy też ich nie
odzyskamy. Ta komisja właśnie ma dać szansę na to, żeby wszyscy nasi sojusznicy
na nowo dali nam szansę odzyskania tej wiarygodności. Chcę powiedzieć, że w
aferze wizowej nie chodzi tylko
i wyłącznie o pieniądze. W każdej innej aferze PiS-u chodzi o wielkie
pieniądze. Tu chodzi
o bezpieczeństwo, które jest bezcenne. Po kolei: 250 tys. ludzi przyjechało do
Polski z krajów afrykańskich i azjatyckich w ciągu 30 miesięcy. Jak się
okazuje, część z nich kupowała od mafii wizy. Płacili po 5 tys. Instruktaż był
prosty. Każdy z nas mógł to zobaczyć, każdy na świecie, kto wszedł na Twittera,
Facebooka, Instagram i zobaczył krótki film. Instruktaż był taki, że można było
zapłacić pieniądze i w kilka dni dostać się do Polski. Kto się dostawał? Każdy,
kto chciał. Czy ktoś to kontrolował? Nie. Nie było żadnej kontroli, nie było
ochrony kontrwywiadowczej, dlatego dostawali się tutaj wszyscy, każdy, kto
zapłacił. I dlatego mówię o tym bezpieczeństwie, nas i naszych sojuszników. Co
powiedział Jarosław Kaczyński, kiedy to wybuchło? To samo, co tutaj przed
momentem słyszeliśmy: to wasza wina, cytuję, to kłamstwo, to bajka. To bajka –
Jarosław Kaczyński mówił w momencie, kiedy do MSZ-etu wchodzili agenci służb
specjalnych, a wiceminister spraw zagranicznych musiał się podać do dymisji. To
bajka. To ja powiem ciąg dalszy tej bajki. Otóż, rząd bez granic jakiejkolwiek
przyzwoitości stawiał mur na granicy z Białorusią, przy którym marzną, cierpią
ludzie, a część z nich niestety umarła. W tym czasie wiceminister grasował już
na rynkach afrykańskich
i azjatyckich. Dzięki jego imiennym listom, one zawierały od 10 do nawet 100
osób, za 5 tys. dolarów obywatele m.in. z Iranu, Pakistanu czy Zjednoczonych
Emiratów Arabskich dostawali wizy. System był prosty: ktoś brał pieniądze,
tworzyło się listę i następnie wysyłało do konsulatów. W tym słynni Hindusi.
Tak, słynni Hindusi, którzy udawali filmowców
z Bollywood. Choreograf nie umiał tańczyć, producent filmowy rozwoził warzywa,
a specjalistka od make-upu pracowała, ale na stacji benzynowej. To byli ci
filmowcy.
I Amerykanie mówili: Co wy robicie? Trafiają do nas ludzie z przerzutu przez
Polskę, płacą nawet po 25–40 tys. dolarów. A co robił wiceminister i minister,
który wiedział o tym? Dalej wizy załatwiał, aż ci tzw. filmowcy lądowali na
granicy z Meksykiem. Otóż, kiedy to wszystko się pojawiło, prokurator i CBA
zaczęli działać w taki sposób, że złapali kilka płotek i słynnego Edgara,
25-latka. Człowiek, który nawet nie był zatrudniony w MSZ. Nikt na tej sali nie
ma chyba wątpliwości, że człowiek, który nie był w MSZ czy inaczej: bez wpływu
w MSZ, mógł załatwiać za łapówkę wizy. Przecież ktoś z MSZ wysyłał te listy.
Otóż do dzisiaj, a mija siódmy miesiąc, prokurator, przeglądając te dokumenty,
nie zadał tego pytania Edgarowi, słynnemu asystentowi pana Wawrzyka: Kto pomagał
w MSZ? Przypadek? Nie, tu nie ma przypadku, bo żaden polityk z MSZ z PiS-u nie
ma postawionych zarzutów. Żaden, bo żaden miał nie mieć. Ale to był dopiero
początek. Rząd PiS planował powołać Centrum Decyzji Wizowych w Łodzi, 400 tys.
wiz. W ciągu 5 lat – 2 mln wiz. Co ciekawe, dokumenty, do których dotarliśmy
z posłem Michałem Szczerbą, wskazują, że ten sam pośrednik, który w kwestii wiz
obsługiwał MSZ, pracował dla reżimu Łukaszenki, który ściągał z Afryki i z
Azji, żeby destabilizować tę część Europy. Jak się okazuje, ten pośrednik też
załatwiał możliwość przejścia przez granicę
z Białorusią. Trzeba było zapłacić pieniądze. Grubość portfela decydowała o
przejściu przez granicę. Ostatnia rzecz to ta ustawa z 2020 r. Do ustawy
COVID-owej politycy PiS-u… Pan Wawrzyk jest tego najlepszym przykładem.
Zapisano, że nie konsul na miejscu w Afryce czy w Azji za to odpowiada, tylko
będzie odpowiadał minister spraw zagranicznych. W ten sposób stworzyli ustawowe
podstawy do zorganizowanej działalności przestępczej. Krok po kroku wyjaśniłem,
jak sprzedawali bezpieczeństwo Polski za łapówki. Dlatego powołamy tę komisję.
Dziękuję.
Relacja filmowa:
Dariusz Joński
Pani Marszałek! Wysoka
Izbo! Wydaje mi się, że kogoś brakuje dzisiaj na tej sali. Brakuje byłego
ministra spraw zagranicznych za rządów PiS-u, pana Raua. Gdzie jest pan
Zbigniew Rau, który mówił, że cała afera nie istnieje, w ogóle jej nie ma?
Gdzie jest? Bał się, wstydził? Może po prostu nie miał odwagi stanąć tutaj
przed Polakami i powiedzieć, dlaczego sprzedawali nasze bezpieczeństwo? Chcę
powiedzieć, bo dzisiaj mówimy na tej sali
o sprzedaży wiz za łapówki, chcę państwu powiedzieć o jeszcze jednej aferze –
otóż chodzi
o pozwolenia na pracę, zezwolenia na pracę. Z panem posłem Szczerbą zaczęliśmy
kontrolować urzędy wojewódzkie. Wyobraźcie sobie państwo, że każdy urząd
wojewódzki zrobił przetarg na program informatyczny, program, który miał
ułatwić wydawanie zezwoleń na pracę,
tzw. program bez kolejki. Dziwnym trafem we wszystkich 16 urzędach wojewódzkich
wygrała jedna firma, ta sama. Wdrożyła ten system 1 lipca 2022 r. i od razu
został zhakowany przez kilka firm. Odwiedziliśmy m.in. Łódzki Urząd Wojewódzki,
spotkaliśmy się z pracownikami
i dyrektorem Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego. Z rozbrajającą szczerością
powiedzieli nam, że nie są w stanie nic zrobić dlatego, że jest kilka firm,
które hakują tę stronę, i tylko one mogą wbić się do tej kolejki, żeby załatwić
zezwolenia na pracę. Mało tego, pracownicy nam powiedzieli, że po urzędzie
biegają przedstawiciele tej firmy i proponują zezwolenie na pracę za 4 tys. zł.
Załatwią wszystko od ręki za nich, jeśli zapłacą 4 tys. zł. Żeby tego było
mało, usłyszeliśmy, że jedna firma wydała 3 tys. takich decyzji w jeden rok.
Oczywiście, pracownicy Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego zgłosili to do
odpowiednich służ, służby działały wiele miesięcy, a firma dalej wydawała te
wizy. W końcu, gdy zobaczyła, że coś się dzieje, przerzuciła się do Warszawy,
do warszawskiego urzędu, Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego. To nie dotyczy
tylko i wyłącznie wiz. To jest głębszy problem. Sprawa zezwoleń na pracę musi
być wyjaśniona. Nie bez kozery pytałem, gdzie jest pan Rau, bo pan Rau był
wcześniej wojewodą łódzkim i to panowie Rau i Bocheński wprowadzali cały ten
system. Dzisiaj nie mają odwagi, a przynajmniej ten jeden nie ma odwagi tutaj
przyjść i odpowiedzieć na pytania, ale będą musieli odpowiedzieć przed komisją
śledczą. Dziękuję.
A ceran.press przypomina,
że Zbigniew Rau to łódzki poseł, który wyszedł z Sali obrad podczas
posiedzenia.
Relacja filmowa:
Marcin Józefaciuk
(oświadczenie)
Szanowna Pani Marszałek!
Szanowni Państwo! Drodzy Wyborcy! Hejt to obrażanie, poniżanie, ośmieszanie
innych. Ostatnio zjawisko to przybrało na mocy nie tylko w Internecie, ale też
off-line, w świecie poza Internetem. Ma on wiele form – od komentarzy zarówno
słownych, jak
i pisemnych, poprzez zdjęcia czy filmy, do wykluczenia z grupy włącznie. Celem
intensywnego i nagminnego hejtu jest zaszczucie jednostki oraz próba
zdyskredytowania i wyeliminowania osoby z życia publicznego. Jako nauczyciel i
dyrektor szkoły wielokrotnie miałem styczność
z hejtem wśród uczniów i od razu reagowałem z pełną stanowczością. Jako osoba
publiczna, która wystaje trochę z tłumu, byłem gotowy na hejt i otrzymywałem go
co pewien czas, powoli kształtując w sobie umiejętność walki z tą formą
agresji. Jednakże doświadczenia te nie były
w stanie przygotować mnie do tego, co stało się ostatnio. W ciągu ostatniego
tygodnia nastąpił gigantyczny atak ze strony zarówno mediów prawicowych,
sympatyków prawicy, trolli z farmy, posłów prawicy, jak i europosłów z prawicy.
Dowiedziałem się nie tylko, że jestem satanistą
i brudnopisem, ale również debilem, małpą i kryminalistą. I to są najmilsze
komentarze, niemające pokrycia z rzeczywistością. Niezwykłe jest, jak już
wcześniej mówiłem, jak mocno można zhejtować osobę, która docenia profilaktykę
zdrowotną, a z drugiej strony te same osoby wychwalają posła, który komercyjnie
obiecywał wyleczenie osób z chorób niewyleczalnych. Dziwne jest to, że osoba
wspomagająca młodzież w kryzysie psychicznym jest hejtowana tylko ze względu na
swoją wiarę przez osoby, które ślubowały, kończąc słowami „Tak mi dopomóż Bóg”,
oraz które wprowadziły do Sejmu osobę będącą zamieszaną w zaszczucie
nastolatka, który finalnie targnął się na swoje życie. Chciałbym z tego miejsca
podziękować swoim uczniom i wyborcom za piękne słowa i obronę. Chciałbym
podziękować kolegom i koleżankom zarówno z klubu, jak i z innych klubów za
niezwykłe wsparcie. Wielkie: dziękuję rzetelnym wolnym mediom za wsparcie i
wyjaśnienie sytuacji szerszemu odbiorcy. A teraz czas na działanie. Nie ma
zgody na hejt internetowy. Czas na realne wsparcie ofiar hejtu i edukację tych,
którzy hejtują. Jak moja babcia mawiała: Ci, którzy śmieją się z innych, mają
małe… móżdżki. Szanowni Państwo! Walczmy, ale walczmy z sercem. Życzę spokojnej
nocy.
Komentarze
Prześlij komentarz