Posłowie z Łodzi - Finansowanie IN VITRO. Dyskusja


 

Czwarty dzień obrad 1. posiedzenia Sejmu X kadencji (22 listopada 2023) był bardzo długi obfitował w liczne wystąpienia w dyskusji dotyczącej przygotowanej ustawy  (a właściwie zmianie ustawy) o świadczeniach opieki zdrowotnej ze środków publicznych, a mówiąc prościej – o finansowaniu programu in vitro ze środków państwowych.

To niezwykle ważna sprawa dla osób starających się o rodzicielstwo, jednak zmagających się z problemem niepłodności. Zabiegi in vitro są bardzo kosztowne, a przecież najczęściej konieczne jest przeprowadzenie kilku prób, zanim na świecie pojawi się wyczekane, wytęsknione dziecko.

Koszt zabiegu in vitro zależy od kliniki, w której dokonuje się procedury. Jednak  nie jest mniejszy niż 10 tysięcy złotych. Osoby (pary) starające się o potomstwo nie mogły w czasach rządów PiS liczyć na pomoc  państwa w finasowaniu zabiegu. Z pomocą przyszły niektóre samorządy, w tym także Łódź.

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej zebrał pół miliona podpisów pod projektem zmiany ustawy. I zgodnie z obietnicami wyborczymi – już podczas pierwszego posiedzenia Sejm zajął się ta sprawą.

Jednak nie wszyscy byli gotowi do podjęcia się tego zadania w pierwszej kolejności. Poseł Waldemar Buda (PiS) sugerował zajęcie się zupełnie inną kwestią.

 

 Poseł Waldemar Buda:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Wnoszę o krótką przerwę i zwołanie Prezydium oraz uzupełnienie porządku obrad i natychmiastowe przystąpienie do procedowania nad ustawą, która ma wprowadzić wakacje kredytowe. Szanowni Państwo! Ponad milion rodzin ma płatność pierwszej raty kredytowej w 2024 r. do 10 stycznia.  (…) Proszę państwa, to może grozić sytuacją, w której wiele osób będzie miało gigantyczne problemy ze spłatą kredytów. Szanowni Państwo! W tej sprawie powinniśmy mieć tutaj pełną zgodę.

 

Poseł Waldemar Buda pozwolił sobie w tym miejscu na kąśliwy żart pod adresem marszałka Sejmu – Szymona Hołowni:

 Co w sytuacji kiedy… Marszałek Sejmu rozpłacze się nad osobą, która jest zlicytowana, która ma problem z komornikiem?

 Żart był wypowiedziany nieco w próżnię, ponieważ obrady w tym momencie prowadził wicemarszałek Piotr Zgorzelski, który ostatecznie ogłosił przerwę… trzyminutową. Po niej nie wracano już do tematu zaproponowanego przez posła Waldemara Budę i przystąpiono do dyskusji w ramach pierwszego czytania obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Obradom przewodziła marszałek Dorota Niedziela (KO)

Dyskusja była bardzo długa, ponieważ zabrało głos ponad osiemdziesięciu parlamentarzystów. Wśród nich – pięciu posłów z Łodzi.

 

Poseł Tomasz Trela (Lewica):

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim tym, którzy podpisali się pod tym obywatelskim projektem ustawy. Przypominam sobie, jak to było, kiedy Prawo i Sprawiedliwość przyszło do władzy. Jedna z pierwszych decyzji to likwidacja programu in vitro, który dawał szczęście wielu tysiącom polskich rodzin. Ale przypominam sobie też dokładnie, co my wtedy zrobiliśmy w Łodzi. Prawo i Sprawiedliwość w kraju program in vitro zlikwidowało, a my od 2016 r. w Łodzi program in vitro powołaliśmy i ten program funkcjonuje do dzisiaj. Przeznaczyliśmy na ten cel ponad 7 mln zł i jest blisko 500 urodzin znakomitych nowych mieszkańców naszego miasta. Życzyłbym sobie, żeby ta ustawa, którą przyjmie Sejm X kadencji, bo przyjmie to Sejm X kadencji – mimo że takie głupoty opowiada pan Braun i próbują dorównać mu niektórzy parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, to Sejm przyjmie tę ustawę – funkcjonowała bardzo, bardzo długo i dawała szczęście wielu tysiącom Polek i Polaków, tak jak daje szczęście wielu mieszkańcom mojej kochanej Łodzi. Dziękuję bardzo.

 

Poseł Tomasz Trela odniósł się do wypowiedzi posła Grzegorza Brauna (Konfederacja). Oto jeden z najbardziej bulwersujących fragmentów :

Kto z państwa wie z pierwszej ręki, o czym tutaj debatujemy? Ja, owszem, jako reżyser dokumentalista kilkanaście lat temu w cudzysłowie „doktoryzowałem” się z tego tematu. Miałem okazję – realizując zdjęcia do filmu, który państwu usilnie, nieskromnie polecam: „Eugenika w imię postępu” – spotkać ojca polskiego in vitro pana prof. Szamatowicza w białostockim zagłębiu in vitro i widziałem tę selekcję dokonywaną na moich oczach, nie na rampie oświęcimskiej, to było małe szkiełko laboratoryjne, dokonywał tej selekcji zootechnik.

 

Poseł Dariusz Joński:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Nie mogliśmy piękniej rozpocząć X kadencji Sejmu niż od procedowania projektu ustawy, obywatelskiego projektu ustawy o in vitro i finansowania z budżetu. Chcę serdecznie podziękować inicjatorkom, inicjatorom, ale również wszystkim, którzy podpisywali nam się na listach, bo ważny był każdy podpis, każda rozmowa była bardzo ważna i na wagę złota, bezcenna, można wręcz powiedzieć. Mówię to dlatego, bo pamiętam ministra zdrowia, który przedstawiał program in vitro, dzięki któremu urodziło się 22 tys. dzieci. Chciałbym się nisko pokłonić ministrowi Arłukowiczowi. Możesz być, Bartosz, dumny z tego, co zrobiłeś, dlatego że to był program, który dał ogromną nadzieję tej wielkiej grupie ludzi. I gdyby ten program dalej był realizowany, a nie zatrzymany przez PiS, urodziłoby się nawet 60 tys. dzieci. Ale pamiętam drugiego ministra zdrowia, ministra Radziwiłła, który przyszedł tutaj i z tego miejsca przedstawił „Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce na lata 2016–2020”. Na czym polegał ten program? Na wydaniu pieniędzy. Nie chodziło o to, żeby kobiety rodziły dzieci, tylko chodziło o to, żeby wyprowadzić 46 mln zł. Dokładnie 46 mln zł zostało wyprowadzonych. Jak dzisiaj możecie spojrzeć w ogóle tym ludziom, tym rodzinom w oczy, biorąc pod uwagę ich ludzkie tragedie, bo to są nieszczęścia, to jest choroba cywilizacyjna, o czym każdy tutaj dzisiaj mówi. I chcę powiedzieć, że Jarosław Kaczyński, PiS przechodzi już do historii, tego już więcej nie będzie. Nie pozwolimy na to, żebyście kiedykolwiek naruszyli ten program. Ale też przechodzi do historii jako wielki antyprokreator. Tak, bo to on dołożył rękę i powiedział, że ten program trzeba wykasować. Ale ponieważ to jest seria pytań, to mam jedno pytanie i kończę już moje wystąpienie. Chciałbym, żeby pan Morawiecki przedstawił pełną listę wszystkich firm, które zarobiły na tym programie PiS-u. Trzeba to rozliczyć, te 46 mln i każdą firmę. Dziękuję bardzo.

 

Poseł Paweł Bliźniuk:

Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Nie mogłem sobie wyobrazić lepszego debiutu w tym miejscu jak właśnie przy okazji obywatelskiego projektu ustawy o in vitro. Szanowni Państwo! Dzisiaj występuję też jako osoba, która była współinicjatorem tej ustawy, i chciałem zacząć od podziękowań. Chciałbym podziękować wszystkim koleżankom i kolegom z zespołu, w ramach którego pracowaliśmy nad tym projektem, organizacjom pozarządowym, które włączyły się w tę inicjatywę, wolontariuszom, którzy pomagali nam zbierać podpisy na terenie całego kraju, i pół milionowi Polek i Polaków, którzy podpisali się pod tym projektem. Zbiórka trwała w sezonie zimowym, dokładnie rok temu ją rozpoczynaliśmy, 18 listopada 2022 r. rozpoczynaliśmy zbiórkę podpisów pod ustawą o in vitro. Wydaje się, że to było niedawno, natomiast ten projekt dzisiaj wreszcie znajduje swoje miejsce na posiedzeniu plenarnym Wysokiego Sejmu. Szanowni Państwo! My tym projektem i tym, że zajmujemy się nim jako pierwszym w tej kadencji Sejmu, przywracamy Polkom i Polakom nadzieję – nadzieję na to, że ich głos, ich podpis, ich czas spędzony w kolejce do tego, żeby podpisać się pod tym i również innymi obywatelskimi projektami ustaw, ma znaczenie i ma wagę. Dzisiaj rozmawiamy w tej sali, transmisję oglądają setki tysięcy Polek i Polaków, rozmawiamy w ciągu dnia, z poszanowaniem procedur demokratycznych. To naprawdę ogromna wartość. Chciałem się odnieść, bo tutaj posłowie PiS, którzy nie są już obecni w tej sali, bo zlekceważyli debatę nad obywatelskim projektem ustawy, do ich słów i do tych pohukiwań z ław poselskich. Szanowni państwo, jeżeli macie odwagę, a mam nadzieję, że wysłuchacie tego przemówienia, jeżeli macie odwagę powiedzieć to, co chcieliście tu mówić, mówiliście, krzyczeliście gdzieś z oddali, osobom, które pozbawiliście w ciągu 8 ostatnich lat prawa do tego, żeby móc cieszyć się cudem rodzicielstwa, ja zapraszam do Łodzi. Powiedzcie tym kobietom, tym mężczyznom, tym rodzinom, parom to samo, co chcieliście tutaj powiedzieć. Spójrzcie im w oczy i wytłumaczcie się ze swoich decyzji. Dziękuję.

 

Poseł Marcin Józefaciuk:

Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Drodzy Wyborcy! Szanowni Uczniowie! W imieniu własnym i moich uczennic oraz uczniów dziękuję wnioskodawcom za projekt, jednakże jestem zażenowany jakością argumentów prezentowanych przez część posłów i posłanek, którzy już nie są obecni na tej sali.

 

Z pewnością zażenowanie posła Marcina Józefaciuka wywołało wystąpienie posłanki Marii Kurowskiej (PiS), mówiącej m.in.:

W 2020 r. tylko z 38% zarodków zaimplementowanych urodziło się dziecko. Reszta zginęła. Jeżeli uznamy, że wszystkie zarodki są osobami ludzkimi – a są – to zauważcie państwo, że średnio życie jednego dziecka okupione jest śmiercią sześciu jego braci i sióstr.

 

 

Poseł Marcin Józefaciuk:

Niezaprzeczalny jest fakt, że Polska, aby się rozwijać, potrzebuje więcej urodzeń. Jednym z obowiązków państwa jest reagowanie na kryzysy, a Polska znajduje się w kryzysie demokratycznym. Mamy obowiązek na niego reagować. In vitro jest jedną z procedur medycznych. Nie jest to procedura tania, ale jest to procedura efektywnej walki z niepłodnością. Po to mamy budżet państwa, aby wspierać obywateli i obywatelki, aby Polacy i Polki zdecydowali, jakich chcą zmian. I już zdecydowali, jakich chcą zmian. Polacy i Polki powinni mieć możliwość wyboru procedury, powinni mieć możliwość wyboru, a nie zakazu procedury, powinni mieć możliwość realizowania się poprzez szczęśliwe macierzyństwo i tacierzyństwo. Nikogo nie zmusza się do wyboru procedury, ważne jest natomiast, aby pary miały możliwość wyboru jednej z metod polecanych przez lekarzy za obopólną zgodą i dla dobra wszystkich. I myślę, że zgadzamy się z tym wszystkie i wszyscy. Niezrozumiały jednakże jest dla mnie fakt, jak duża jest niechęć prawej strony do pomocy młodym Polkom i Polakom. Niezrozumiały jednakże jest dla mnie fakt, jaki jest brak zaufania do współczesnej nauki i etyki z prawej strony. Niezrozumiały jednakże jest dla mnie fakt, mówiąc eufemistycznie, jak duża jest państwa niechęć do zakładania rodziny. Niezrozumiały jest również dla mnie fakt, jaka jest niechęć do uszczęśliwienia wyborców. Przecież to także państwa wyborcy. Szanowni Państwo! Apeluję – wybór, nie zakaz. Z przyjemnością zagłosuję dla dobra moich wyborców. Jednocześnie jestem dumny z tego, że jestem z Łodzi, miasta wspierającego in vitro. Dziękuję.

 

Poseł Małgorzata Niemczyk:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Powiem rzecz oczywistą, która przez ostatnie 8 lat oczywista w naszym kraju nie była i nie była oczywista w tej Izbie. Prawo powinno być dla ludzi, a nie przeciwko nim. Państwo powinno być dla ludzi, a nie przeciwko nim. Powinno ich chronić i wspierać w dążeniu do szczęścia. My takie państwo zapewnimy i takie prawo wprowadzimy. Ten projekt, procedowany jako pierwszy w tym Sejmie, w tym demokratycznym Sejmie, jest tego przykładem i dowodem. Tysiącom par i rodzinom da szansę na największe szczęście, jakim jest dla wielu z nich własne dziecko. Moje miasto Łódź i inne miasta, takich miast było wiele, zastąpiły bezduszne PiS-owskie państwo, zastąpiły bezduszną PiS-owską większość VIII i IX kadencji Sejmu i uruchomiły dofinansowanie procedury in vitro z własnych środków, aby to szczęście dawać. Dziękuję im za to. Dziękuję też za ten projekt obywatelski i za to, że możemy tutaj procedować nad nim jako pierwszym, bo właśnie takie powinno być państwo i to powinno być rolą państwa. Apeluję do wszystkich posłanek i posłów niezależnie od waszej przynależności partyjnej: Poprzyjcie ten obywatelski projekt, tak jak poparły go setki tysięcy zwykłych obywateli, składając pod nim podpisy. Dajcie rodzinom wybór, dajcie rodzinom możliwość, dajcie rodzinom szansę i zmyjcie z siebie hańbę i wstyd. Dziękuję.


Kolejny dzień  1. posiedzenia Sejmu X kadencji - 28 listopada (wtorek), godzina 12.00




 Dorota Ceran/ceran.press 

 Przedruki są możliwe z zastrzeżeniem podania źródła.  

ceran.press to

461716

 wyświetleń. Gdyby za każdym kryła się 1 złotówka... kto by nas zatrzymał? Czytasz? Jeśli możesz wesprzeć, zrób to, korzystając z linku:



 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie z Czytelnikami (na jakiś czas...)

List Otwarty do Marszałka Sejmu RP, Szymona Hołowni

Kobiety Konfederacji - majątek ruchomy