Felieton - Polityka jest zła? To ją sobie zmień...

Bycie politykiem, to największa z możliwych odpowiedzialności. Bo to od niego zależy, w jakim państwie, ba! w jakim świecie przyjdzie nam żyć. Od niego zależą losy wszystkich – naukowców, lekarzy, ekspedientek, murarzy… dzieci, młodzieży i starców. Chorych i zdrowych. To on zadecyduje o tym, jakimi drogami i czym będziemy jeździli. On nam zorganizuje zasady prawa, kodeks pracy i sposób funkcjonowania oświaty od przedszkola po studia doktoranckie. On wyznaczy kierunki działania służb mundurowych. I z powodu tej gigantycznej odpowiedzialności zawód polityka powinien być zawodem zaufania publicznego. Więc czemu nie jest? Kto zawinił? Co sprawiło, że decyzje o naszym życiu zaczęli podejmować ludzie dotknięci albo skrajnymi deficytami intelektualnymi (patrz: poseł Marek Suski), albo nerwicą natręctw (patrz: wiceminister Janusz Kowalski), albo skrajnym brakiem kindersztuby i poglądami wprost z pańszczyźnianych czworaków (patrz: minister edukacji Przemysław Czarnek)? Rządzą nami ludzi...