Artykuł - Kto za życiem, kto za śmiercią?

 



Od kilku dni obserwujemy festiwal dyskusji na temat wpisu na Instagramie aktorki Barbary Kurdej-Szatan. Wpisu dokonała emocjonalnie, pod wpływem tego, co zobaczyła z relacji z polsko-białoruskiej granicy. Wprawdzie aktorka wpis usunęła, ale jak wiemy – w internecie nic nie ginie, więc pozwolę sobie przytoczyć jego treść:

"Maszyny ślepo wykonujące rozkazy!!!!! Ku**a !!!!!! Jak tak można !!!!!!! Boli mnie serce boli mnie cała klatka piersiowa trzęsę się i ryczę!!!!!!! Mordercy!!!!! Chcecie takiego rządu wciąż???"

Ciąg wydarzeń, który został wywołany postem, jest zdumiewający.

1.     Jacek Kurski rozwiązał z aktorką wszelkie umowy:

 

Jacek Kurski PL

@KurskiPL

1/2 Obrona polskiej granicy pokazuje jak cenna jest praca polskich służb i wojska. W Telewizji Polskiej nie może być miejsca dla osób, które szkalując i wyzywając obrońców naszych granic, same postawiły się poza wspólnotą aksjologiczną Polaków.

 

Jacek Kurski PL

@KurskiPL

2/2 B. Kurdej-Szatan nie będzie już więcej premierowo występować w TVP. Ze względu na wcześniej nagrany cykl, ostatni odcinek serialu z jej udziałem wyemitowany zostanie 6.12 br.

 

Wyróżniłam zdanie, które uważam za horrendalne. Jak to, panie Kurski!?  To ktoś, kto ma swoje zdanie, inne od oczekiwanego przez władzę jest, zdaniem pana, poza wspólnotą aksjologiczną Polaków!!!!!????? Panie, społeczeństwo, które swego czasu głosiło maksymę jednego narodu, jednego wodza i jednego systemu wartości już się w historii świata zdarzyło. Z wielką szkodą dla świata i dla wizerunku tego społeczeństwa.

 

2.     Jak donosi PAP: „Prokuratura Okręgowa w Warszawie 8 listopada 2021 r. wszczęła dochodzenie w sprawie znieważenia przez Barbarę Kurdej-Szatan funkcjonariuszy Straży Granicznej wykonujących czynności służbowe na granicy polsko-białoruskiej. Obecnie zabezpieczany jest materiał dowodowy w sprawie, w szczególności treści dostępne w przestrzeni internetowej.”

Za podobne „przewinienia” prokuratura ściga Władysława Frasyniuka i jednego z warszawskich adwokatów, którzy w ostrych słowach zrecenzowali pracę pograniczników.

To jasne, o jakie przewinienia chodzi. Z relacji mieszkańców przygranicznych miejscowości wiemy, że ich pomocowe akcje często są niczym syzyfowa praca, ponieważ ludzie, którym udzielili pomocy, są z powrotem przez pograniczników przepychani do białoruskiego lasu.  Im samym też grozi niebezpieczeństwo, ponieważ jakieś tajne służby wyłapują nie tylko uchodźców, ale także polują na tych, którzy niosą im pomoc.  Najczęściej nie chcą się wylegitymować. Co, wstyd wam panowie, czy boicie się, że kiedyś i o was prawo się upomni? Świadkowie mówią o próbach zastraszania migrantów strzałami, także takimi, które wprawdzie nie zabijają, ale mogą zranić, mówią o tym, że uchodźcy bywają bici. Także na oczach dzieci. To zresztą właśnie tak poruszyło Barbarę Kurdej-Szatan.

Działania polskich służb wywołują kryzys humanitarny, sprawiają, że ludzie traktowani są jak mięso armatnie w politycznych przepychankach. Państwo to popiera, politycy prześcigają się w podziękowaniach a ci, którzy mówią wprost o tym, że to działania bezprawne, są pociągani do odpowiedzialności.

Za to nie pociąga się do odpowiedzialności łachudry, który na kaliskim rynku wprost nawołuje do przemocy, do mordów na tle etnicznym i kulturowym. Policja w Kaliszu nawet chciała Rybaka wraz z tym drugim, umundurowanym pajacem wziąć za kołnierz, ale prokurator nie zgodził się na ich aresztowanie. – Niestety, nie mogliśmy nic zrobić – mówi Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Tłum skandował „Śmierć Żydom”. Takie też były treści niesionych transparentów. Policja zabezpieczyła dwa (sic!) z nich i… wylegitymowała Piotra Rybaka z Wrocławia.

- W trakcie wystąpień organizator zgromadzenia Wojciech Olszański oraz towarzyszący mu mężczyzna, pomimo pouczeń ze strony policjantów, wygłaszali publicznie wulgaryzmy. W związku z tym osoby te zostały wylegitymowane oraz ukarane mandatami karnymi – powiedział Borowiak.

Mandaty opiewały na  sumę – stu złotych!!!!!!!

Barbara Kurdej-Szatan opowiedziała się za życiem ludzi cierpiących i ginących na granicy, pajace na rynku grozili śmiercią ludziom, którzy są nie dość Polakami. Władza miłująca każde życie (pod warunkiem, że się jeszcze nie narodziło), aktorkę ściga, a bandytów grożących innym śmiercią…  nie ściga. Cóż mogę powiedzieć więcej?  

PS. Już po publikacji materiału Piotr R. i Wojciech O. zostali zatrzymani i oddani do dyspozycji prokuratury. Będziemy śledzić losy tego zatrzymania. 




 © Dorota Ceran/ceran.press 

 Przedruki są możliwe z zastrzeżeniem podania źródła. 

 ceran.press to

 452927


 wyświetleń. Gdyby za każdym kryła się 1 złotówka... kto by nas zatrzymał? Czytasz? Jeśli możesz wesprzeć, zrób to, korzystając z linku:



 

 

 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Awantura w Zgierzu, czyli czego się nie dowiesz z Łódzkich Wiadomości Dnia (TVP3)

TVP3 - oglądalnośc? Nie ma.

Kobiety Konfederacji - majątek ruchomy