Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2021

Felieton - Tragedia ośmieszona

Obraz
  W środę dowiedzieliśmy się, że powraca lockdown, który będzie trwał do 9 kwietnia. Przez kraj, obok jęku ciężko doświadczonych przedsiębiorców przetoczył się głośny, szyderczy śmiech. Bo przecież wiadomo dokładnie, dlaczego do dziewiątego kwietnia. A nie do jedenastego, na przykład. Bo dziesiąty kwietnia, to dziesiąty kwietnia. Wiadomo. Rocznica. I nie będzie nam żaden wirus dyktował przebiegu uroczystości.   To, że ludzie tracą miejsca pracy a rząd nie może im pomóc, bo już wszystko rozdał w ramach akcji „pińcet”, to pikuś. To że za chwilę służba zdrowia pęknie w szwach i sama umrze na ostrą niewydolność wszelaką, to mniejsza. Ale 10 kwietnia pandemii nie będzie a wirus… cóż: „nie trzeba się już jego bać”, że skorzystam z przedmiejskiej składni Mateusza Morawieckiego.             To, co uderza mnie w tym wszystkim najbardziej, to miara obciachu, jaką ta władza obarczyła pamięć strasznej, narodowej tragedii. Każdy...

Felieton - Czy hospicja się na to godzą?

Obraz
  „Hospicjum perinatalne”. To pojęcie, które ostatnio zrobiło niebywałą karierę. Głównie za sprawą plakatów wiszących dosłownie wszędzie. Najpierw pojawił się sam obraz dziecka w łonie matki na kształt serca. Później dodano napisy. Różne: jestem zależny – ufam tobie, mam jedenaście tygodni, hospicja perinatalne.   Na niektórych z nich pojawił się podpis www.fundacjakornice.pl . Spróbujcie zajrzeć pod ten adres. Oto, co znajdziecie:   Plakaty zalały przestrzeń publiczną niemal dosłownie. Są na reklamowych bilbordach, na przystankowych wiatach, na szybach autobusów.             Autorką obrazu jest rosyjska artystka – Jekaterina Głazkowa. Wymowa plakatu miała być całkiem inna. Dziecko w łonie jest tu już całkiem rozwinięte, takie tuż przed porodem, zdrowiutkie i śliczne. Oczekiwane, kochane, szczęśliwe. Artystka chciała w ten sposób zaapelować do decydentów, by pozwolono rodzić z miłości a nie z przymusu, by dzieci b...