Z ostatniej chwili - 3. Maja – główne wydanie „Wiadomości” TVP. Przemontują?







       Źródło zdjęcia: www.gazeta.pl


Dzisiaj Święto 3. Maja. Podczas rejestrowania łódzkich obchodów pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki spotkałam moją byłą koleżankę z firmy, czyli z mojego niegdysiejszego drugiego domu, czyli z TVP. Dom już od prawie czterech lat nie jest moim domem a i koleżeństwo z niektórymi  jakby nieco się poluzowało. Nie, nie ze wszystkimi. Pisałam o tym w „Liście do przyjaciół z TVP” i nie będę teraz do tej kwestii wracać[1].
Jej operator robił zdjęcia z jednej strony pomnika, ja z drugiej. U nas było wesoło, kolorowo, biało-czerwono... U nich – jakoś tak... smutno, przyszli pod pomnik spowici w czerń, jakby na ostatnie pożegnanie... U nas – opozycja uliczna, przedstawiciele partii demokratycznych, mieszkańcy miasta... Tam – kilku panów z PiS, jeden czy dwóch z „Solidarności”. I ekipa TVP. Koleżanka spojrzała na mnie z zagadkowym uśmiechem, przywitała się, a na moją uwagę, że  „z tamtej strony weselej”, powiedziała: „Nie mów tak do mnie. Znamy się przecież tyle lat...” I nie wiem – utożsamiała się czy wstydziła? Wolałam nie pytać.
To było w południe a wieczorem dostałam odpowiedź: utożsamia się. Skoro nie odeszła z firmy po głównym wydaniu „Wiadomości”, to się utożsamia!!! Każdy porządny człowiek, który swoim nazwiskiem sygnuje materiały Telewizji Polskiej powinien w trybie ekstraordynaryjnym opuścić miejsce pracy. Nieważne są niespłacone kredyty!!! Nie ma znaczenia procent za wysługę lat, nie liczy się umowa na cykl reportaży! Liczy się świat wartości, dotąd szargany w sposób niemiłosierny przez Jacka Kurskiego, zwanego prezesem i przez jego pracowników zwanych z niewyjaśnionych przyczyn  - dziennikarzami. Do dzisiaj szargany, dzisiaj utopiony w szambie.
Materiał, w którym niejaki Krzysztof Nowina-Konopka zamieścił w jednej sekwencji Donalda Tuska, Adolfa Hitlera i Józefa Stalina to coś, za co nie wylatuje się z pracy. To coś, za co odpowiada się przed sądem i idzie siedzieć. A każdy, kto wspierał tego człowieka w działaniu powinien odpowiadać za współudział.  Na przykład Danuta Holecka, która nie dość, że dopuściła materiał do emisji (jako bezpośredni zwierzchnik) to jeszcze zapowiedziała go radośnie.
Chciałam odnieść się profesjonalnie do sprawy i przeanalizować materiał pod kątem zasad etyki dziennikarskiej, rzetelności ale także sprawności warsztatowej (to tylko z pozoru wydaje się być gładko zrobione, ale aż się roi od błędów), nie mogłam jednak. Okazało się bowiem, że „Wiadomości” nie powieszono na stronie www. Czyli jednak dotarło do kogoś, że to jest mina? Prawdopodobnie za chwilę ujrzymy w necie Wiadomości z newsem przemontowanym i usłyszymy, że mieliśmy zwidy, że się nam od tej demokracji pomroczność jasna przytrafiła i wszędzie wietrzymy draństwo i porutę. Otóż oświadczam, że ten sześciominutowy felieton filmowy ukazał się na antenie TVP 1 w głównym wydaniu „Wiadomości” i że za sprawą montażu, offa nałożonego na archiwalia autor sugerował związek mentalny oraz moralny Donalda Tuska z Hitlerem. Kto wie, by ratować tyłek, pani Holecka może nawet po przemontowaniu każe skasować materiały wyjściowe i zacznie zgłaszać pozwy. Jeśli ktoś zatem nagrał w jakikolwiek sposób tego newsa – proszę o zachowanie i przekazanie go do Towarzystwa Dziennikarskiego, Gazety Wyborczej, oko.press, ceran.press czy każdej innej uczciwej firmie medialnej.
Nie możemy pozwolić na szkalowanie na antenie nikogo, na podawanie kłamliwych informacji i wywoływanie fałszywych skojarzeń. Gdyby któryś z polityków wyartykułował słowa nawiązujące wprost do wypowiedzi Hitlera czy innego zbrodniarza dziejowego, dziennikarz miałby prawo i obowiązek to zauważyć i pokazać światu. Jednak stosowanie takich zabiegów tylko przez wzgląd na sympatie czy antypatie polityczne bez żadnego uzasadnienia merytorycznego jest naruszeniem zasad etyki dziennikarskiej, naruszeniem dóbr osobistych bohatera relacji, przestępstwem. Nie wolno nam przechodzić obok takich praktyk obojętnie.
„Nie mów tak do  mnie...” powiedziała koleżanka z TVP. A co ja mogę innego, na litość boską,  powiedzieć???




[1] https://ceranpress.blogspot.com/search?q=List+do+przyjaci%C3%B3%C5%82+z+TVP



                                           Przedruki są możliwe pod warunkiem podania źródła publikacji


                                                       © Dorota Ceran/ceran.press



Z serwisem Ceran.Press współpracują





GŁÓWNY SPONSOR KSIĄŻKI
A ja Łódź wolę...


Komentarze

  1. Obserwatorium Wyborcze ( http://ow.org.pl ) może pomóc, a Towarzystwo Dziennikarskie o tym wie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Awantura w Zgierzu, czyli czego się nie dowiesz z Łódzkich Wiadomości Dnia (TVP3)

TVP3 - oglądalnośc? Nie ma.

Kobiety Konfederacji - majątek ruchomy