Jak to z TVP i PiS było
Krzyki PiSowkich polityków w sprawie TVP, okupowanie budynku na Woronicza, posiady w reżyserce pani Lichockiej to czysta farsa. Farsa, która świadczy o ogromie bezczelności, o draństwie, chamstwie… już doprawdy brak mi słów na nazwanie tego, co się wyprawia. A nieczęsto brak mi słów… PiS opowiada o zamachu na „wolne media”. Już nie chce mi się tego komentować. Oglądałam te „wolne media” służbowo (bo przecież nie dla przyjemności czy chęci uzyskania informacji) w ramach Obserwacji Towarzystwa Dziennikarskiego i mam jasny pogląd na to, co stało się z firmą, która była moim miejscem na ziemi przez 26 lat. Mam pamięć jak słoń, i do dziś mam przed oczami kadry z programu „Minęła Dwudziesta” z listopada 2015 roku, kiedy ówczesny, świeżo powołany minister Piotr Gliński na pytania dziennikarki, Karoliny Lewickiej nie chciał udzielić odpowiedzi, a przyciskany do muru wygłosił słynne zdanie „To program propagandowy. I to się skończy”. Moja słoniowa pamięć przywołuj...